Zrób to sama czyli jak zwęzić bluzkę. DIY how to take in a blouse. - YouTube Jak zmniejszyć i zwęzić ubranie / zmniejszanie i zwężanie brań na Stylowi.pl. W przypadku zwężania o 3-4 cm, wybieramy jeden ze szwów (ten mniej skomplikowany) i odrysowujemy, obcinamy, a na końcu zszywamy. ale jeśli chcemy zwęzić szerokie dzwony, niestety musimy ciąć z obu stron. Najważniejsze żeby nasza nowa krawędź była prosta i poprowadzona do tzw „zgubienia”, czyli łagodnego zniknięcia w bocznym U krawcowej możemy poprawić talię, zwęzić spodnie, zlikwidować kieszenie, skrócić rękawy, przeszyć i wymienić guziki, zmienić zamek, a nawet uszyć gotową sukienkę. Ważne by była to osoba, która ma dobry fach w ręku. Wcale nie tak łatwo taką znaleźć, dlatego jak już nam się to uda, warto się jej trzymać. Możesz o tym przeczytać w modelach poprzednich bluzek. Sekwencja cięcia i szycia wszystkich operacji szycia odbywa się w zwykłej kolejności. Bluzkę można uszyć na podstawie wzoru. Przeznaczony jest na 42-44 ruble. Długość rękawa można zmienić według uznania szwaczki. Za pomocą tego wzoru możesz uszyć bluzkę bez kołnierza i . Dwa razy do roku otwieram szafę i patrzę po kolei na każde ubranie. Zastanawiam się, czy w nim chodzę, czy dobrze w nim wyglądam, czy mi się nie znudziło. Zazwyczaj znajduje się parę rzeczy, które oddaję rodzinie, czasem znajdzie się coś do wyrzucenia, a czasem zauważam ubrania, które mogłabym w jakiś sposób przerobić, żeby nosiło mi się je lepiej. Wybrańcy z zeszłego roku wisieli sobie na brzegu szafy i co chwilę przypominali mi o swojej obecności. W końcu więc zabrałam się za proste zmiany, które spowodowały, że zaczęłam się w nie ubierać bardzo często. Do obydwu przeróbek posłużyła mi wstążka. Niebieski sweter kupiłam kiedyś w ciucholandzie, prawdopodobnie kosztował zawrotną cenę 1 zł. Nie przymierzałam go i dopiero w domu, w trakcie używania zauważyłam, że jest trochę zbyt obszerny. Zaczęło mi to przeszkadzać i dlatego wylądował na długie miesiące na wieszaku. Wymyśliłam, że jeśli doszyję mu wstążki do zawiązywania na plecach kokardki, to będę miała wpływ na jego szerokość. Przyszyłam je i teraz jest zdecydowanie lepiej dopasowany. Proste, prawda? Spodnie też zostały tknięte moją przerabiającą ręką. Dostałam je po mamie, świetnie na mnie pasują w biodrach. Ale niestety były odrobinę za krótkie. Postanowiłam więc je skrócić jeszcze bardziej i jednocześnie trochę zwęziłam nogawki. Voila – mam wygodne spodnie na lato. Turkusowa bluzka może nie ma najlepszego dla mnie fasonu, ale tak bardzo podoba mi się jej kolor, że nie potrafiłam się z nią rozstać. Miała jeden mankament – prosty, szeroki tył, bez żadnych zaszewek powodował, że bluzka podnosiła mi się na biuście, ozdobna koronka lądowała gdzieś w połowie piersi. Rozwiązanie – oczywiście wstążka przyszyta po obu bokach, z tyłu związana w kokardkę. A Wy macie jakieś proste sposoby na poprawianie gotowych ubrań? Ostatnim razem obiecałam tutorial, słowa dotrzymuję więc dziś przedstawiam moją przeróbkę wielkiej męskiej marynarki w krótki płaszczyk. Jak się okazuje podobny jest w Zarze, czyżby Zara ściągnęła ode mnie pomysł??? :) Niestety nie mam zdjęcia z założoną marynarką przed zmianami, liczę na wasza wyobraźnię. Zaznaczam iż nie każdą marynarkę można w ten sposób przerobić, ja wybrałam taką która względnie była dopasowana do moich bioder. Jeśli różnica w rozmiarach będzie większa pracy przy szyciu i pruciu będzie o wiele więcej. Zaczynamy :) 1. Tak prezentowała się marynara w dniu zakupu, widać lekkie plamy, które w praniu szybko zniknęły. Szczególnie zauroczyły mnie te złote guziki :) 2. Po wypraniu i wysuszeniu niestety rozmiar się nie zmienił a miałam cichą nadzieję, że może się skurczy i obędzie się bez szycia ;) Uzbrojona w cierpliwość zabieram się za pracę. Po rozłożeniu marynarki wybrałam jeden ze szwów w podszewce i go nadprułam tak aby mieć swobodny dostęp do wnętrzności mojej marynarki. 3. Po przestudiowaniu tych wnętrzności zabrałam się za dalszą pracę. Swoją drogą sporo można się nauczyć o metodach szycia, co i gdzie usztywnić, jak wzmocnić rękawy, itd. To właśnie rękawy teraz zaczęłam odpruwać. Tak wygląda główka rękawa: 4. Odpruwamy całe rękawy łącznie z podszewką. 5. Teraz należy zamierzyć nasz płaszczyk i ustalić gdzie ma znajdować się główka rękawa. Należy pamiętać iż płaszcz ma być okryciem wierzchnim więc mierzymy na grubszą bluzkę bądź sweter Fajnie jeśli mamy kogoś do pomocy, jeśli nie należy uważać aby nic nie przesunąć. Ja zaznaczam miejsce "na gotowo", zapasy na szew oznaczyłam już potem. Na zdjęciu narysowana jest biała linia kredą, która pokazuje miejsce wszycia mojego rękawa. W moim przypadku ścinam nadmiar tylko na ramieniu, pod pachą nic nie zmieniałam. 6. Teraz przyszpilkowałam część wierzchnią i podszewkę i odcięłam nadmiar zostawiając centymetrowy zapas na szew. 7. Symetrycznie postępujemy z drugim ramieniem. Ja akurat poszłam na łatwiznę i przypięłam odciętą część. Tu już tniemy równo bez dodawania zapasów. 8. Tak wygląda marynarka po zmianach. Należy jeszcze sprawdzić czy ramiona są równej długości. 9. Kolejna przymiarka. Teraz sprawdzamy ile musimy naszą marynarkę zwęzić na bokach. Ja swoją dopasowałam tylko w linii biustu oraz troszeczkę w talii, nie ruszałam samego dołu ponieważ chciałam uzyskać efekt zbliżony no płaszczy oversizowych. Nadmiar zaznaczyłam szpilkami a później przeszyłam na maszynie zarówno część wierzchnią jak i podszewkę. 10. Rozprasówka. Etap bardzo ważny gwarantujący sukces całego przedsięwzięcia. Należy o niej pamiętać także podczas zwężania rękawów. 11. Kolejny etap - zwężamy rękawy. Początkowo sądziłam, że nie będę zmieniać samego obwodu przy nadgarstku ale potem okazało się, że dalej mam takie "męskie" rękawy i ścięłam sporo. Pracę można sobie ułatwić i odpruć wierzch od podszewki tylko w miejscu szwów. Ten etap prac zajął mi najwięcej czasu, mierzyłam kilka razy moje rękawy aby ustalić odpowiednią ich szerokość. 12. Jeśli wszystko się zgadza zabieramy się za wszywanie rękawów. W większości przypadków na rękawach są nacinki naprowadzające nas gdzie jest główka rękawa a gdzie przód. Po ustaleniu tych wytycznych zabrałam się za szpilkowanie a następnie za wszycie zarówno wierzchniej części rękawa jak i rękawa w podszewce. 13. Teraz już tylko wykończenie dołu :) Moja marynara miała dwa pęknięcie z tyłu, których postanowiłam się pozbyć. Rozprucie w podszewce, które wykonałam na samym początku zszyłam ręcznie tak aby było najmniej widoczne aczkolwiek uważam, że wielkim grzechem nie będzie przestębnować na maszynie :) Mam nadzieję, że instrukcje które zamieściłam są w miarę czytelne i jasne, w razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem. No i nie ukrywam iż mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do zmiany męskiej marynarki w damski płaszczyk ;) Iza Wszyscy szyją teraz z dzianiny… Nie powiem, mi też się to zdarza :) Dzianina jest wygodna, miła, łatwo się ją szyje. Ale nie przekreślajmy tak od razu tkanin! Dziś chciałam Wam pokazać, że dzieci także można ubierać ładnie, elegancko i będzie im przy tym naprawdę wygodnie. Nie tylko dzianinowy T-shirt pozwala dziecku na swobodną zabawę. Tę bluzkę pokazywałam niedawno na blogu, powstała w ramach akcji Tydzień Szycia Dzieciom. Już w czasie szycia bardzo spodobał mi się ten model, a po skończeniu, na Heli, jeszcze bardziej. Po konsultacjach z Wami postanowiłam zrobić tutorial do tej bluzeczki. x Jest to model z Burdy dla dzieci nr 2/2014 model 642. Jeśli macie tę Burdę to do dzieła! Jeśli nie, to chciałam Wam pokazać jak samemu zrobić wykrój na taką bluzeczkę. Potrzebne będą: – tkanina bawełniana lub wiskoza – dość cienka – ilość zależy od rozmiaru (podaję za Burdą: dla -0,85m, 104-0,90m, 110-116 – 0,95m, 122-128 – 1m) – gotowa bluzeczka dziecka – papier do wykrojów (półpergamin) – nożyczki, ołówek, szpilki, centymetr, – maszyna do szycia 1. Najpierw musimy zrobić wykrój bluzeczki, jak się do tego zabrać pokazywałam Wam tu. Potrzebujemy przodu bluzki, tyłu i rękawa. Jeśli odrysowujecie wykrój tak jak ja od dzianinowej bluzki to zróbcie trochę większy – tkanina nie uciąga się tak jak dzianina, ubranko musi być szersze, żeby Maluch się w nie zmieścił i mógł się ruszać. Układamy wykrój na tkaninie zachowując nitkę prostą, ale w odległości 2,5 -3 cm od złożenia materiału – tak jak widzicie na zdjęciu. 2. Wycinamy elementy (dodając zapas na szew ok 1,5 cm, na dół i podłożenie rękawów 3 cm) – przód, tył z podwójnie złożonego materiału, 2 rękawy, pliskę ze skosu o szerokości 4,5 cm długą na ok 55 cm i odszycie rozcięcia z przodu 4,5 cm na 11 cm. To jest odszycie przodu pliska ze skosu do zrobienie tunelika 3. Na środku przodu układamy odszycie prawą stroną do prawej, zaznaczamy środek (najlepiej narysować sobie linię, ja zrobiłam to fioletowym pisakiem znikającym -polecam) Krok 3 4. Teraz szyjemy, nie po tej narysowanej linii tylko wokół niej. Krok 4 5. Teraz przecinamy po tej narysowanej linii, ale nie do końca. Zatrzymujemy się pół centymetra przed końcem i nacinamy na ukos, tak jak na rysunku Krok nr 5 po rozcięciu 6. Teraz przewracamy to na lewą stronę i zaprasowujemy boki odszycia pod spód. Jak na zdjęciu (lewa strona zaprasowana, lewa jeszcze nie). krok 6 7. Gdy już zaprasujemy oba boki, przeszywamy po prawej stronie w ten sposób: krok 7 lewa strona po przeszyciu 8. Teraz czas na zszycie szwów ramiennych, zszywamy je i obrzucamy brzegi ( najłatwiej owerokiem), jak nie macie to zygzak lub ścieg owerlokowy też będą dobre. zszyte i obrzucone szwy ramion 9. Wykańczamy dekolt. Pliskę ze skosu składamy na pół i zaprasowujemy. Brzegi obcinamy na prosto. To będzie tunelik na taśmę pod szyją. Jeden z brzegów zaginamy tak jak na zdjęciu niżej. Przykładamy do brzegu dekoltu na prawej stronie i przypinamy szpilkami. 10. Przyszywamy tunelik pół centymetra od brzegu dekoltu. Po skończeniu będzie to wyglądało tak: krok 10 11. Zaginamy tunelik pod spód, przyprasowujemy i przyszywamy. Trzeba przyszyć tak, żeby tylko złapać od spodu brzeg tuneliku, jest to ważne, ponieważ nie można go zaszyć – w środku musi zmieścić się sznureczek. krok 11 12. Nadszedł czas na przyszycie rękawa. Najpierw przypinamy go szpilkami, a później przyszywamy i obrzucamy brzeg. Można też od razu obrzucić dół rękawów. krok 12 przypięty rękaw 13. Teraz spinam bok rękawa i bok bluzki. i jednym szwem od rękawa do dołu przeszywam. Przy łączeniu boków ważne jest żeby połączyć równo szwy pod pachą, wtedy wychodzi nam ładne „skrzyżowanie” :) Później obrzucam bok i to samo robię z drugiej strony.. łączenie szwu pod pachą krok 13 14. Teraz trzeba tylko obrzucić dół i podwinąć rękawy i dół bluzki. 15. Wciągamy tasiemkę, lub sznurek w tunelik i gotowe! Jak Wam się podoba? Ja mam zamiar uszyć jeszcze jedną taką bluzeczkę. Z tego oto materiału. Na wiosnę będą idealne! Tak, tak, zdarza mi się czasami sięgnąć po inne wykroje niż te z Burdy. Tym razem na tapetę poszły dwa czasopisma SZYCIE i FASHION STYLE. Ta druga niestety kupowana w Niemczech, ale jak mnie słuchy nie mylą, czasami dostępna w naszych e-mpikach. Wykorzystane wykroje Z gazety SZYCIE skusiłam się na zapowiadany płaszcz o fasonie płaszcza z Mango. Natomiast w FASHION STYLE urzekła mnie dzianinowa bluzka z fantazyjnym szerokim golfem i fikuśna spódnica. Wykorzystane tkaniny, ilość, dodatki Płaszcz uszyłam z miękkiej i puszystej dzianiny wełnianej, w pięknym szarym kolorze, zakupionej w NATANIE natomiast komplet z lekko połyskującej srebrzystej dzianiny, ze starych zapasów. Do uszycia płaszcza wykorzystałam: 2,5 metra dzianiny, 2,2 m podszewki, jedna duża zatrzaska, kawałek klejonki na stabilizację podstawowych miejsc, jak odszycie, dół płaszcza, główki rękawów i ich dól, okolice pach. Na uszycie kompletu: wystarczyło mi 2 metry ale dosyć szerokiej dzianiny (1,60) kawałek gumki do spódnicy… i to tyle. Tak prezentują się rzeczy na właścicielce, czyli na mnie 🙂 Szycie i moje wnioski Samo szycie szło jak z płatka, chyba we wszystkich 3 rzeczach. Bluzka poszła błyskawicznie bez zbytnich poprawek jedynie co zrobiłam to zwęziłam rękaw, spódnica to takie wiązadło, które zajęło mi chwilkę, ale mając za sobą szycie ostatniej sukienki z Burdy szybko połapałam o co chodzi, trzeba trochę pomyśleć, poprzekładać i poplątać, ale da się to zrobić nie znając niemieckiego jak było to w moim przypadku. Ale jeżeli chodzi o płaszcz to trochę się zawiodłam. nie przypuszczając, ze coś może być z ogólnym wykrojem, odrysowałam swój rozmiar 38 i nie przyglądając się oryginalnemu zdjęciu płaszcza z Mango zaczęłam ciąć, jednak kiedy już pociachałam, spojrzałam na wykrojone części i coś mi nie pasowało, porównałam ze zdjęciem i już wiedziałam, że to nie to !!! ??? W życiu nie przyszło by mi do głowy, że wykrój może być inny niż zapowiadany fason. Może koś powie, że się czepiam, ale dla mnie takie detale są ważne i jeżeli coś kupuję ze względu na to co jest na zdjęciu to wydaje mi się, ze tak być powinno… ale cóż. Mam nauczkę, że nie można wierzyć wydawcom. Na zdjęciu poniżej pokazuje oryginalny płaszcz z Mango i ten jaki wyszedł mi dokładnie z wykroju z Szycia. Dla mnie różnica jest diametralna, taki kołnierz w płaszczu do kluczowy element… co mogę powiedzieć o reszcie, wykrój podstawowy jest ok, ale rękaw baaaaaardzo szeroki i naprawdę sporo musiałam go zwęzić. Płaszcz mimo wszystko mi się podoba, i nie odpuszczę, podejdę jeszcze raz z naniesionymi poprawkami. Kołnierz w płaszczu należy zdecydowanie poszerzyć na całej długości i przenieść nacięcie sporo niżej. Tyle mogę powiedzieć na temat tych konkretnych wykrojów. Mam w planie uszyć jeszcze coś z Szycia, ale tym razem będę baczniej przyglądać się temu co obiecane a temu co mam na papierze. `

jak zwęzić bluzkę bez szycia